Zarówno do saun jak i bani proponujemy piece opalane drewnem. Trzask drewna w piecu działa bowiem kojąco, a palące się polana widoczne przez kominkową szybkę przywodzą na myśl bezpieczeństwo, jakie od wieków dawało ludziom siedzenie przy ognisku. Dodatkowo, nierównomierny blask ognia tworzy przepiękną grę światła i cieni na masywnych, okrągłych balach.
Osoby dysponujące niewielką ilością czasu, a jednocześnie pragnące często korzystać z dobrodziejstw sauny, mogę wybrać opcje z piecem elektrycznym wraz z nowoczesnym sterownikiem umożliwiającym zaprogramowanie pieca nawet z tygodniowym wyprzedzeniem. Dzięki temu możemy o określonej porze od razu wejść do rozgrzanego pomieszczenia.

Po odpowiednim nagrzaniu ciała należy je naprawdę dobrze schłodzić. Korzystanie z pryszniców często praktykowane w saunach basenowych to porażka! Prysznice służą do mycia się, a nie do chłodzenia ciała! Ciało powinno bowiem doznać dużego szoku, a tego nie jest w stanie zapewnić wolno płynąca woda z prysznica.
Najlepszą opcją jest oczywiście staw lub płynąca rzeka. Nie każdy ma jednak taką możliwość. Jeśli nie możemy również pozwolić sobie na wykopanie w ogrodzie niewielkiego zbiornika do kąpieli, wówczas proponujemy korzystanie z drewnianych balii – dużą balię najlepiej usytuować na tarasie, by móc cieszyć się otwartym niebem. Jeśli natomiast i na to nie ma miejsca, pozostaje jeszcze możliwość umieszczenia w przedsionku małej balii, która zapewni nam odpowiednie schłodzenie. Prysznic to absolutna ostateczność, a zajmuje nie mniej miejsca niż mała balia z zimną wodą.

 

 

Nie można komentować.